Punkt Informacji Turystycznej w Suchej Beskidzkiej - Wieczność, koniec, początek - mecenat i artyzm Emila Zegadłowicza
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejRozumiem

wrzesień

30

2018

Wieczność, koniec, początek - mecenat i artyzm Emila Zegadłowicza

30 wrzesień 2018

Obrazek
5 października 2018 r. w Muzeum Miejskim Suchej Beskidzkiej zostanie otwarta wystawa pt. „Miłość do człowieka – Miłość do sztuki – Miłość do natury”. Stała ekspozycja jest wynikiem pracy badawczej i koncepcyjnej nad kolekcją sztuki pochodzącą ze zbiorów Emila i Marii Zegadłowiczów, którą Fundacja „Czartak” przekazała Muzeum Miejskiemu Suchej Beskidzkiej 14 grudnia 2017 r. Prezentacja wystawiennicza poszczególnych prac graficznych i malarskich będzie w przyszłości ulegała zmianie. Dlatego też zachęcamy Państwa do dzielenia się prywatnymi zbiorami, które wzbogacą planowane wydarzenia.  

Pan Kamiennego Domu urodził się w 1888 r. w Białej Krakowskiej. Formacja artystyczna przyszłego poety rozpoczęła się w ojczystym Beskidzie. To tam w gorzeńskim dworze i wadowickim gimnazjum Zegadłowicz odkrywał prawidła „gleby glebowej”. W 1906 r. podejmuje studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w dziedzinie germanistyki, filozofii i sztuki, której nauczali wówczas wybitni profesorowie m.in.: Marian Sokołowski, Jerzy Mycielski i Julian Pagaczewski. W tym czasie syn Tytusa Zegadłowicza i Elżbiety Kaiszarówny odbywał liczne podróże do Wiednia i Drezna, które gwarantowały dostęp do bogatych zasobów muzealnych. To wtedy pojawia się u Zegadłowicza zamiłowanie do sztuki. Także w czasie studiów zawiązała się długoletnia przyjaźń artystyczna z Ludwikiem Miskym.  

W 1908 r. ukazały się Tenteny – debiut poetycki pana z Murowańca. W następnym roku po otrzymaniu „dekretu pełnoletniości” Zegadłowicz objął w faktyczne władanie klasycystyczny dwór w Gorzeniu Górnym. Przed udaniem się na front poznał Marię Olimpię Kurowską – pobrali się w 1915 r. Po odzyskaniu niepodległości poeta zaczął współpracę ze środowiskiem poznańskiego „Zdroju”, któremu przewodził Jerzy Hulewicz. To nakładem „Zdroju” ukazał się najsłynniejszy poemat Zegadłowicza pt. U dnia, którego nie znam stoję bram. Poeta porzucał kolejne miasta na rzecz Beskidu – m.in. Warszawę, gdzie piastował urzędnicze stanowiska w Ministerstwie Sztuki i Kultury. Nawet w  jednym z erotyków dokonał symbolicznej transgresji od podmiotu uwielbienia, jakim jest ciało kobiety, do wizualnej perseweracji ziemi. Oto i fragment Szału: „– ziemia zrywa praw łańcuch i w bezkres się toczy/ z świstem, z łopotem, z hukiem! – ziemia – klacz chutliwa/ pędzi! tętni! – a nad nią skier pienistych grzywa!/ Do grzbietu jej przywarci, przemienieni w jedno,/ lecimy w zawierusze gwiazd w groźne bezdno!”.  

Tak „arystokrata ducha” pisał o swojej twórczości: „Poezja moja wyrosła na tle gór, jasna po stronie słonecznej, mroczna po stronie cienistej. Naukę poetyki pobierałem od pasterzy, z którymi miałem szczęście paść krowy w dzieciństwie (…), przewiny moje były i są zawsze te same: ukochanie swobody, ekstatyczne wsłuchiwanie się w mowę ziemi i nieba i miłość biedoty bytowania człowieczego”. W gorzeńskim dworze znajdowała się pulsująca axis mundi. Zegadłowicz stworzył  tam swoiste miejsce pamięci i muzeum, w którym wizytę tak oto opisał Stefan Żechowski: „Dom sam, tj. urządzenie – robi ogromne wrażenie. Nie widziałem jeszcze takiego domu. Fantastyczny – to muzeum – ale muzeum – urządzone przez poetę – pełne niespodzianek – trochę bajeczne – nie ma w tym przesady, takie odniosłem wrażenie. Tyle obrazów, rzeźb, ceramiki, mebli (…), że to wygląda na dorobek b[ardzo] majętnego mecenasa sztuki”.

Różnorodność kolekcji zgromadzonej w gorzeńskim dworze wynikała z wykorzystania i twórczego przetworzenia idei zbioru dóbr kultury. Zegadłowicz zreinterpretował przedglokalne wzorce prywatnych kolekcji. Stąd też w masywie znalazły się liczne polskie prace graficzne i olejne, a zarazem prace dalekowschodnie (graficzne i malarskie, a także rzemiosło artystyczne); ów trop wynikał wprost z reminiscencji nurtu chinoserie. Autor Powsinóg beskidzkich zgromadził zarówno prace uznanych artystów, którzy tworzyli jeszcze w XIX w. m.in. Witold Pruszkowski, jak i w XX m.in. Leon Wyczółkowski i Zbigniew Pronaszko. Prace graficzne i malarskie Wyczółkowskiego stanowiły najsilniejszą reprezentację wystawienniczo-zdobniczą. Tłumacz Fausta odwoływał się także do definicji zasobu dóbr kultury wypracowanych przez innych kolekcjonerów – poszukiwał wzorców m.in. u Feliksa Jasieńskiego – dlatego Zegadłowicz zakupił do Murowańca kilka prac graficznych z tzw. Teki Jasieńskiego. Podobieństwo narracyjne dostrzegalne jest także w zbiorach ceramicznych – ceramice pokuckiej (prace z warsztatów Jana Broszkiewicza oraz rodziny Nappów) oraz kaszubskiej (prace z warsztatu Neclów). Osobny i indywidulany rys posiadają natomiast zbiory ceramiki horezańskiej, co było wynikiem rumuńskich inklinacji Zegadłowicza. Kompletność i totalność kolekcji dopełniały zbiory polskiej sztuki ludowej – zwłaszcza prace Jędrzeja Wowry, który został odkryty przez autora Zmór. Sukces ludowego rzeźbiarza uwieńczyła wystawa w Nowym Jorku.   

Tropy kolekcji dowodzą, iż wybór poszczególnych dzieł sztuki wynikał z osobistych zainteresowań, a także artystycznych przyjaźni Zegadłowicza. Nie można również zapomnieć, iż pomimo trudności finansowych poeta gromadził w Gorzeniu Górnym zbiory biblioteczne – zwłaszcza unikatowe wydania bibliofilskie. Tak rozumiany masyw kolekcjonerski charakteryzują słowa niemieckiej abstrakcjonistki Hilly von Rebay, która głosiła, iż „(…) geniusz nie wyczekuje konsensu”. Czasami jednak systemowość nabytków zastępowały rozliczne dary przekazywane założycielowi „Czartaka”. Sposób prezentacji dzieł sztuki oraz rzemiosła artystycznego pochodzących z kolekcji Emila i Marii Zegadłowiczów w Muzeum Miejskim Suchej Beskidzkiej stanowi uobecnienie kategorii „muzeum w muzeum” – za wzorem kolekcji Roberta Lehmana w Met. W trzech salach wystawowych zostanie zaprezentowana przestrzeń pamięci, wyobrażeń i różnorodnych narracji sygnalizujących wrażenia z odczytania fenomenu kolekcji gorzeńskiej. Spotkanie z ową sztuką inicjuje powstanie nowej przestrzeni, a zarazem nowego wymiaru opowieści wizualnej – stale odnawiającego się dyskursu artystycznego.  
  
Na wystawie „Miłość do człowieka – Miłość do sztuki – Miłość do natury” znajdą się prace następujących artystów: Wincenty Bałys, Roman Brańka, Vlastimil Hofman, Jerzy Hulewicz, Władysław Lam, Jan Matejko, Józef Mehoffer, Ludwik Misky, Jan Mroziński, Stanisław Noakowski, Janina Nowotnowa, Józef Pieniążek, Zbigniew Pronaszko, Witold Pruszkowski, Karol Pustelnik, Marian Ruzamski, Władysław Skoczylas, Franciszek Suknarowski, Jędrzej Wowro, Leon Wyczółkowski, Stefan Żechowski, a także sztuka dalekowschodnia.

 

PROGNOZA POGODY

Sucha Beskidzka
Szczegóły prognozy dla Suchej Beskidzkiej

MSIT - MAŁOPOLSKI SYSTEM INFORMACJI TURYSTYCZNEJ

MSIT

INFORMACJE SPONSOROWANE

FACEBOOK

NASI PRZYJACIELE

MSIT
MSIT
Ilość odwiedzin: 736302